Międzypokoleniowe miejsce spotkań

Spory między pokoleniami znane są nie od starożytności i nic nie zmienia się w tej materii, że starsi nie rozumieją się z młodymi. Czasem młodzi buntują się bardziej, czasem mniej, ale jakaś forma konfliktu jest czymś stałym. Ale jest coś, co pokolenia potrafi połączyć – to wspólne posiłki, dobre jedzenie. To prawda powtarzana od lat – wspólnota stołu cementuje niezwykle mocno. Są też miejsca, w których pokolenia mogą spotkać się na neutralnym gruncie i takim miejscem może być cukiernia. Pachnąca słodko, kusząca pysznościami. Cukiernie łagodzą obyczaje – trudno kłócić się nad rozpływająca się w ustach rurką z kremem. Są to też miejsca, które budzą ciepłe i dobre skojarzenia. Cukiernia dla większości dzieci jest miejscem cudownym, w którym można spełnić marzenie o różowym kremie albo urodzinowym torcie w kształcie ukochanej zabawki. Może gdyby rodzice częściej wpadali do cukierni z nastolatkami łatwiej byłoby się dogadać. Cukiernia jest miejscem magicznym, co jest na ogół podkreślane przez całą aranżację przestrzeni. Ciasta i ciasteczka wyeksponowane na podświetlonych ladach są po prostu kuszące, stoliczki i krzesła z reguły niewielkie. Cukiernie odwołują się do tkwiącego w każdym dziecka. Dorośli bywają łasuchami na równi z maluchami i zawsze chętnie skorzystają z pretekstu, żeby wybrać się razem na łasowanie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.